Czekanie jest takie trudne!

Czekanie jest takie trudne!

Czekanie jest takie trudne!

To, że czekanie jest trudne udowodniono już naukowo. Ale dlaczego warto czasem poczekać? Czy można tę umiejętność wyćwiczyć? I jak sobie z tym poradzili bohaterowie naszej książki i przyjaciele - słoń Leon i świnka Malinka.


Czekanie jest takie trudne

Jak ja świetnie rozumiem niecierpliwego słonia Leona, który w pewnym momencie uroczej książeczki Mo Willemsa marudzi, że przez czekanie zmarnował cały dzień. Co prawda dojrzalsza Malinka cierpliwie go wycisza, a niespodzianka okazuje się fajowa (sami przeczytajcie jaka), ale jednak czekanie jest takie trudne. Jeśli nas dorosłych wkurza chwila przestoju w korku lub kolejka do sklepowej kasy, a nawet niemożność natychmiastowego odświeżenia profilu w mediach społecznościowych, to jak tu się dziwić dzieciom, które już i natychmiast chcą cukierka, buziaka, książeczki czy przerwy.

Czekanie jest_1

Czekanie jest nieźle zbadane

Przyznam, że słynny Marshmallow test Waltera Mischela z Uniwersytetu Stanforda pomimo słodko brzmiącej nazwy i uroczych min sfotografowanych maluchów zawsze podpadał dla mnie pod lekkie tortury, ale też mnie jako mamie bardzo dużo uświadomił.


Przypomnijmy, na czym ten przeprowadzony prawie pół wieku temu eksperyment polegał. Dzieciom w wieku od 4 do 6 lat badacz proponował natychmiastowe zjedzenie słodkiej pianki lub zaczekanie przez chwilę i nagrodę za cierpliwość w postaci dwóch słodyczy. Po złożeniu tej oferty badacz wychodził z pomieszczenia zostawiając na stole pokusę. Jak można się spodziewać, dzieciaki naprawdę bardzo musiały ze sobą walczyć. Część nie mogła oprzeć się pokusie i zjadała słodycz od razu. Maluchy, które potrafiły odroczyć przyjemność i poczekały na badacza, otrzymywały większą nagrodę.


Profesor Mischel mechanizm odraczania gratyfikacji tłumaczył tym, że istnieją dwa systemy podejmowania decyzji. Znamy je z bajek Disneya, gdzie przedstawione są w postaci aniołka i diabełka, które podszeptują każdy swoje racje. Aniołek to system oparty na wiedzy, związany ze sferą poznawczą i refleksyjny. Wiemy, że jeśli nie zjemy pianki będzie większa nagroda. Diabełek to system oparty na emocjach, jest odpowiedzialny za szybkie, impulsywne reakcje. Gdy kierujemy się tym systemem, nie myślimy o konsekwencjach podejmowanej decyzji. Do głosu dochodzi on właśnie wtedy, gdy zawiedzie samokontrola lub gdy jej zasoby są niewystarczające, a pokusa zbyt silna.

Czekanie jest_2

Czekanie jest warte ćwiczeń

Samo badanie profesora Mischela nie skończyło się wraz z pożarciem ostatniej pianki. Maluchy poddane testowi były obserwowane po zakończeniu badania laboratoryjnego i wyniki były bardzo ciekawe. Okazało się, że te dzieci, które potrafiły oprzeć się pokusie i zaczekać na nagrodę miały lepsze wyniki w nauce, wyższe poczucie własnej wartości, większą odporność na stres i ostatecznie osiągnęły lepsze wyniki na egzaminach. I chociaż prawdopodobnie cierpliwość może wynikać z naszych uwarunkowań genetycznych to z pewnością jest także cechą, którą warto ćwiczyć i kształtować. Jak to jednak zrobić? I kiedy zacząć?

Jak ćwiczyć cierpliwość?


1. Dajmy przykład

No cóż, nie nauczymy dziecka cierpliwości i rozwagi, jeśli sami jesteśmy w ciągłym pędzie i ruchu. Pamiętacie wierszyk Danuty Wawiłow „Szybko” : „Szybko zbudź się, szybko wstawaj, szybko, szybko stygnie kawa”.

Pamiętam zachwyt mojego synka, gdy go pierwszy raz przeczytał, bo jako mały marzyciel był ciągle, przez wszystkich poganiany. Pamiętajmy, że dzieci naprawdę są z nami przez chwilę – mamy może z 12 lat. Znajdźmy w sobie spokój i cierpliwość, zgodę na liczenie kropek biedronkom i odpowiadanie na miliony pytań. Pamiętam jaką lekcją cierpliwości był dla mnie listopad 2012, gdy co wieczór po dwa razy czytaliśmy Turlututu, którego wymyślił Herve Tullet. I gdy po raz sto czterdziesty siódmy odpowiadałam na pytanie Skąd przyleciał Turlututu? Nie wiecie skąd? Z bardzo, bardzo daleka – oczywiście.
Zadbajmy by dzieci miały odpowiednią ilość czasu na ubranie się, zjedzenie, wyjście, nawet jeśli kosztem jest bura za spóźnienie się na śniadanie w przedszkolu.

2. Pozwólmy się ponudzić

Mam wrażenie, że dzisiejsze dzieciaki nie mają ani chwili czasu na to, by poczuć, że czas przepływa. Podróż się dłuży – film na tablecie, czekamy do lekarza – gierka w telefonie, wyjście na podwórko – wypasiony plac zbaw. A może warto odebrać elektronikę i policzyć krowy na łące, albo zanim pójdziemy do lunaparku pogapić się na chmury. Teresa Belton, badaczka z Uniwersytetu Wschodniej Anglii udowodniła, że dzieci, które się nudzą, zaczynają się bawić swoimi myślami i podążają za wyobraźnią. Nuda jest twórcza, jeśli umiemy sobie sami bez zewnętrznych dystraktorów poradzić z nią w dzieciństwie, nie będziemy szukać ekstremalnych bodźców i zagłuszaczy jako dorośli.

3. Planujmy działania wspólnie z dziećmi

Pozwólmy dzieciom zrozumieć upływ czasu, włączajmy je w przygotowania do świąt i ważnych wydarzeń. Kiedy zbliżają się urodziny zaplanujmy z dziećmi kolejne etapy przygotowań do tej uroczystości (przygotowanie zaproszeń, udział w robieniu dekoracji, pieczenie ciasteczek, wymyślanie zabaw). To świetny przykład odroczonej gratyfikacji jaką jest urodzinowe spotkanie. Ponieważ małe dzieci nie rozumieją, ile to jest tydzień możemy przygotować kalendarz i codziennie skreślać kolejny dzień do uroczystości.

4. Wykorzystujmy klepsydry i minutniki do zabaw

Dzieciom bardzo trudno jest zrozumieć upływ czasu także w zakresie godzin i minut – warto jest nauczyć go odmierzać i dzielić korzystając z klepsydr. Pomogą nam one zarówno określić czas mycia zębów i oglądania bajek. Minutnik był jedną z ulubionych zabawek mojej córki i zabaw z nim miałyśmy mnóstwo. Najprostszym pomysłem było ustawienie minutnika na np. trzy minuty. Potem Hania zamykała oczy i nie podglądała a ja chowałam minutnik gdzieś w pokoju. Dziecko miało za zadanie znaleźć go zanim zadzwoni.

5. Grajmy w gry, w których dziecko musi czekać na swoją kolej

Każdy rodzic wie jak bardzo trzeba pilnować swojej kolejki przy grze z dziećmi. I to jest jedna z tych rzeczy, których możemy już uczyć przedszkolaka. Bardzo fajną grą na początek są różne wersje memo, które uczą spostrzegawczości, cierpliwości i dążenia do celu. My polecamy Memo Labirynty Herve Tullet - dwie gry w jednej.

6. Czytajmy

No dobra wiemy, że jesteśmy monotematyczni, ale naprawdę wierzymy, że czytanie jest najlepszą rzeczą, która możemy zaaplikować dzieciom w trosce o ich rozwój, i jesteśmy przekonani, że jest jednym z najlepszych ćwiczeń z uważności i cierpliwości. Co będzie na kolejnej stronie, jak się zakończy przygoda?

Pozwólmy dzieciom się nudzić i zwolnijmy do ich tempa. Jeśli trochę zapomnieliśmy jak to się robi to przeczytajmy lekcję Świnki Malinki w książce „Czekanie jest trudne”.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl